środa, 13 maja 2015

Od Noroelle

Uciekałam. Przedzierałam się przez lasy i krzaki, nie widząc końca drogi. Obdarte ubranie nie kryło mnie przed zimnem. Z tyłu słyszałam krzyki. Mama. Tata. Łzy napłynęły mi do oczu. Krzyk napierał na usta, jednak mocno je zacisnęłam i parłam na przód. Nagle potknęłam się i poturlałam do przodu. Korzeń rozdarł mi skórę na nodze. Kamień uderzył w głowę. Dalej widziałam wyłącznie ciemność.
~*~*~
Blask księżyca zbudził mnie. Miękka pościel zaniepokoiła mnie. Gdzie ja jestem? Otworzyłam szeroko oczy. Pokój o dziwnym wystroju, wydawał się szerszy niż w rzeczywistości. Wstałam, podłoga delikatnie zaskrzypiała pod moimi bosymi stopami. Ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je i wyjrzałam na długi korytarz pełen podobnych drzwi do tych, które otworzyłam. W świetle porozwieszanych na ścianach świec mogłam ujrzeć, że jestem ubrana w długą, jedwabną koszulę nocną. Powoli ruszyłam w lewą stronę korytarza. Czułam, że nie jestem w tym budynku sama. Ze wszystkich pokoi dolatywały do mnie delikatne odgłosy oddychania. Kiedy miałam już zamiar skręcić w inny korytarz, poczułam, jak ktoś się we mnie wpatruje. Odwróciłam szybko głowę i spojrzałam prosto w czyjeś migocące oczy.

Dokończysz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz